Pogoda w Polsce jutro 14 kwietnia: w tych dwóch regionach leje po południu, a tutaj zostaniesz suchy

Wtorek, 14 kwietnia 2026 roku, przyniesie Polakom typowo przejściową aurę, charakterystyczną dla kwietnia – miesiąca, który słynie z kapryśnej i zmiennej pogody. Tego dnia niebo w większości regionów pozostanie mocno zachmurzone, a temperatura będzie oscylować w granicach, które wymagają przemyślenia garderoby. Warto zaplanować dzień z uwzględnieniem lokalnych różnic, bo o ile w niektórych miastach deszcz praktycznie nam nie zagrozi, to w innych lepiej mieć przy sobie parasol. Sprawdźmy szczegółowo, czego możemy się spodziewać w najważniejszych polskich miastach.

Warszawa – chłodno i wietrznie, ale bez deszczu

W stolicy opady nie powinny nam zaszkodzić – prawdopodobieństwo deszczu wynosi zaledwie 16 procent, a ewentualna ilość opadów to symboliczne 0,2 milimetra. To oznacza, że parasol możemy spokojnie zostawić w domu. Temperatura w ciągu dnia waha się od minimalnych 4,3 stopni Celsjusza rano do maksymalnych 13,7 stopnia po południu. To dość chłodna aura jak na połowę kwietnia, więc warto ubrać się warstwowo – rano zdecydowanie przyda się kurtka lub płaszcz.

Niebo będzie częściowo pochmurne, z zachmurzeniem na poziomie 78 procent, co oznacza, że od czasu do czasu możemy liczyć na przejaśnienia. Wilgotność powietrza utrzyma się na umiarkowanym poziomie 51 procent, więc pod tym względem będzie całkiem komfortowo. Uwagę zwraca natomiast wiatr – średnia prędkość 20 kilometrów na godzinę sprawi, że temperatura odczuwalna będzie niższa niż ta pokazywana przez termometr. W porywach wiatr może być jeszcze silniejszy, co warto uwzględnić planując aktywności na świeżym powietrzu. Spacer w parku? Czemu nie, ale w ciepłej kurtce i najlepiej w miejscu osłoniętym od wiatru.

Kraków – szare niebo, ale cieplej niż w stolicy

W dawnej stolicy Polski sytuacja wygląda nieco inaczej. Prawdopodobieństwo opadów jest wyższe i wynosi niemal 26 procent, choć szacowana ilość deszczu to minimalne 0,1 milimetra – praktycznie nieuchwytna mżawka, która raczej nie zmoczy nas na dobre. Można powiedzieć, że krakowski dzień będzie głównie suchy, choć warto mieć świadomość, że krótkotrwały, symboliczny deszczyk może się pojawić.

Temperatura będzie zdecydowanie przyjemniejsza niż w Warszawie – od minimalnych 5 stopni w nocy do bardzo przyzwoitych 17,5 stopnia w ciągu dnia. To wartość, która sprawia, że po południu można się poczuć naprawdę komfortowo, zwłaszcza jeśli słońce przebije się przez chmury. Niestety, szanse na to są niewielkie – zachmurzenie wynosi aż 93 procent, więc niebo będzie niemal całkowicie pokryte chmurami. Wilgotność na poziomie 56 procent jest umiarkowana, a wiatr o średniej prędkości 13 kilometrów na godzinę nie będzie szczególnie uciążliwy. Kraków to dobry wybór na wtorkowy spacer po Starym Mieście lub Plantach, wystarczy zabrać lekką kurtkę na wszelki wypadadek.

Wrocław – przygotujcie parasole

Stolica Dolnego Śląska ma we wtorek największe szanse na prawdziwy deszcz. Prawdopodobieństwo opadów wynosi aż 58 procent, a szacowana ilość wody, która może spaść z nieba, to 0,7 milimetra. To już wartość, którą można odczuć – nie będzie to gwałtowna ulewa, ale wyraźny, krótkotrwały deszcz, który może nas zaskoczyć w trakcie wyjścia z domu czy powrotu z pracy. Parasol we Wrocławiu to absolutna konieczność.

Temperatura będzie podobna do krakowskiej – od nocnych 7,6 stopnia do dziennych 17,5 stopnia Celsjusza, co plasuje się w przedziale wiosennego komfortu. Niebo jednak będzie niemal całkowicie zakryte – zachmurzenie wynosi 97 procent, co praktycznie wyklucza jakiekolwiek przejaśnienia. Wilgotność utrzyma się na poziomie 57 procent, a wiatr o średniej prędkości niemal 15 kilometrów na godzinę będzie odczuwalny, choć nie powinien sprawiać większych problemów. Osoby planujące aktywności na świeżym powietrzu powinny wybrać drugą połowę dnia, kiedy temperatura będzie najwyższa, pamiętając jednocześnie o ochronie przed deszczem. Jeśli macie ochotę na wypad do Hali Stulecia czy spacer wzdłuż Odry, miejcie plan B na wypadek intensywniejszego deszczu.

Bydgoszcz – najbardziej deszczowo na północy

W województwie kujawsko-pomorskim sytuacja pogodowa będzie najmniej przyjazna. Prawdopodobieństwo opadów sięga aż 61 procent, a szacowana ilość deszczu to 1 milimetr – najwięcej spośród analizowanych miast. Co więcej, prognozy wskazują na deszcz konkretnie w późnym popołudniu, więc osoby kończące pracę czy szkołę około godziny 16-17 powinny być szczególnie przygotowane na mokrą drogę powrotną do domu.

Temperatura w Bydgoszczy będzie najchłodniejsza wśród omawianych miast – od 6,6 stopnia w nocy do zaledwie 11,8 stopnia w dzień. To wartość wyraźnie poniżej przyjemnego progu wiosennego ciepła, szczególnie w połączeniu z wiatrem o średniej prędkości 16,6 kilometra na godzinę i wilgotnością na poziomie 59 procent. Zachmurzenie wyniesie niemal 97 procent, więc niebo będzie szare i nieprzyjemne przez cały dzień. We wtorek w Bydgoszczy zdecydowanie lepiej sprawdzą się aktywności pod dachem – wizyta w kinie, muzeum czy centrum handlowym to znacznie lepszy pomysł niż długi spacer nad Brdą. Jeśli jednak musicie wyjść, ciepła, nieprzemakalana kurtka i parasol to absolutna podstawa.

Radom – wietrznie, ale sucho

Radom, podobnie jak Warszawa, będzie stosunkowo bezpieczny pod względem opadów. Prawdopodobieństwo deszczu wynosi niecałe 20 procent, a prognozy nie przewidują praktycznie żadnych mierzalnych opadów – szacowana ilość to zero milimetrów. Oznacza to, że możemy śmiało planować dzień bez parasola, choć szare, pochmurne niebo z zachmurzeniem na poziomie 91 procent nie będzie zachęcać do długich przebieżek w plenerze.

Temperatura będzie podobna do warszawskiej – od 4,4 stopnia rano do 13,7 stopnia po południu. To wartości wymagające ciepłego ubrania, zwłaszcza że wiatr w Radomiu będzie najbardziej intensywny spośród wszystkich analizowanych miast – średnia prędkość wyniesie aż 24 kilometry na godzinę. To naprawdę odczuwalny wiatr, który sprawi, że temperatura odczuwalna będzie niższa o kilka stopni. Wilgotność na poziomie 54 procent jest umiarkowana i nie powinna sprawiać dyskomfortu. Radom we wtorek to miejsce dla osób, które nie boją się wietrznej aury – jeśli lubicie dynamiczną pogodę i macie odpowiednią odzież, spacer po Starym Mieście czy parku może być całkiem przyjemny, choć zdecydowanie nie będzie to leniwy, relaksujący dzień na świeżym powietrzu.

Kwietniowa chandryczka nad Polską

Wtorek 14 kwietnia przyniesie typowo przejściową, dość ponurą aurę, która sprawia, że większość z nas będzie tęsknić za prawdziwą wiosną. Temperatura w większości miast nie przekroczy 14-17 stopni, co przy zachmurzeniu przekraczającym 90 procent i odczuwalnym wietrze nie rozpieszcza. Największe szanse na deszcz mają mieszkańcy zachodniej i północnej Polski – Wrocławia i Bydgoszczy – gdzie prawdopodobieństwo opadów przekracza 58 procent, a w Bydgoszczy deszcz pojawi się konkretnie w późnym popołudniu.

Warszawiacy i radomszczanie mogą odetchnąć z ulgą – choć niebo będzie szare, deszcz raczej im nie zagrozi. Kraków plasuje się gdzieś pośrodku, z umiarkowanym ryzykiem symbolicznej mżawki, ale za to z najwyższą temperaturą dzienną. Wszędzie jednak warto pamiętać o warstwowym ubiorze – poranne chłody na poziomie 4-7 stopni wymagają ciepłej kurtki, którą można zdjąć po południu, gdy termometry pokażą wartości bliższe 12-17 stopniom.

To dobry dzień na zaplanowanie aktywności, które nie są w pełni zależne od pogody – spotkanie ze znajomymi w kawiarni, wizyta w galerii sztuki, poranna sesja na siłowni czy wieczorny seans w kinie. Jeśli jednak koniecznie chcecie spędzić czas na świeżym powietrzu, wybierajcie godziny popołudniowe, kiedy temperatura osiągnie maksimum, unikajcie otwartych, wietrznych przestrzeni i – szczególnie na zachodzie i północy kraju – nie zapominajcie o parasolu. Kwiecień robi swoje, a my musimy się dostosować do jego kapryśnego charakteru.

Dodaj komentarz